Dwudziestoletni satelita marsjański wykonuje ekstremalny manewr w poszukiwaniu ukrytej wody
Image
Po niemal dwóch dekadach operacji na orbicie Marsa, sonda Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) nauczyła się nowej sztuczki, która pozwala jej głębiej zajrzeć pod powierzchnię Czerwonej Planety. Inżynierowie NASA opracowali nowy manewr obrotowy, który umożliwia sondzie obrót o pełne 120 stopni – niemal "do góry nogami" – co znacząco zwiększa możliwości poszukiwania wody pod marsjańską powierzchnią.
MRO, wystrzelona 12 sierpnia 2005 roku, od lat wykonuje standardowe obroty do 30 stopni, aby kierować swoje instrumenty na konkretne cele. Te standardowe obroty pozwalały sondzie rejestrować szczegółowe obrazy stref lądowania, kraterów i innych powierzchniowych formacji. Jednak inżynierowie NASA dostrzegli potencjał w rozszerzeniu tych manewrów, aby zwiększyć efektywność radaru SHARAD (Shallow Radar), jednego z głównych instrumentów naukowych sondy.
SHARAD, zaprojektowany do prześwietlania marsjańskiego gruntu na głębokość od około pół mili do nieco ponad milę (1-2 km), pozwala naukowcom odróżniać materiały takie jak skały, piasek i lód. Jest szczególnie przydatny w lokalizowaniu złóż lodu wodnego, które mogłyby być dostępne dla przyszłych astronautów. Lód na Marsie ma kluczowe znaczenie – mógłby być wykorzystywany do produkcji paliwa rakietowego na podróż powrotną oraz jako źródło wody pitnej.
Problem polegał na tym, że dwa segmenty anteny SHARAD są zamontowane z tyłu orbitera, co zapewnia lepszy widok dla kamer umieszczonych z przodu, takich jak High-Resolution Imaging Science Experiment (HiRISE). Taka konfiguracja powoduje jednak, że sygnały radiowe wysyłane przez SHARAD napotykają na swojej drodze elementy statku kosmicznego, co zakłóca ich przepływ i skutkuje mniej wyraźnymi obrazami radarowymi.
W 2023 roku zespół zdecydował się przetestować nowy manewr obrotowy o 120 stopni, aby zapewnić sygnałom radiowym niezakłóconą drogę do powierzchni. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania – siła sygnału radarowego wzrosła dziesięciokrotnie, co pozwoliło uzyskać znacznie wyraźniejszy obraz marsjańskiego podziemia i zajrzeć głębiej niż kiedykolwiek wcześniej.
Wykonanie takiego manewru nie jest jednak proste. Podczas obrotu o 120 stopni antena komunikacyjna statku nie jest skierowana w stronę Ziemi, a panele słoneczne nie mogą śledzić Słońca. "Tak duże obroty wymagają specjalnej analizy, aby upewnić się, że będziemy mieli wystarczająco dużo energii w akumulatorach, aby bezpiecznie wykonać manewr" – wyjaśnia Reid Thomas, kierownik projektu MRO w NASA. Ze względu na złożoność operacji, misja ogranicza się do jednego lub dwóch takich obrotów rocznie.
Naukowcy mają nadzieję, że te nowe możliwości pomogą w odkryciu ukrytych złóż wody na Marsie, co ma kluczowe znaczenie nie tylko dla zrozumienia geologii i klimatu planety, ale również dla planowania przyszłych misji załogowych. Po dwóch dekadach służby, MRO udowadnia, że nawet "stare" sondy kosmiczne mogą nauczyć się nowych sztuczek, otwierając drogę do nieznanych dotąd regionów marsjańskiego podziemia.
Źródła:
https://www.techexplorist.com/nasa-mars-reconnaissance-orbiter-roll/99928/
https://scitechdaily.com/nasa-flips-a-mars-orbiter-upside-down-and-discovers-a-hidden-world/
- Dodaj komentarz
- 507 odsłon
